Strona głównaSamorządGrupa radnych domaga się podwyżek. Co myślą na ten temat mieszkańcy?

Grupa radnych domaga się podwyżek. Co myślą na ten temat mieszkańcy? [SONDAŻ]

Grupa radnych domaga się podwyżek. Co myślą na ten temat mieszkańcy? [SONDAŻ]

- Ogłoszenie/reklama -spot_img

Grupa radnych domaga się podwyżek. Pomimo że tak horrendalne podwyżki dla radnych budzą niesmak i zgorszenie wśród mieszkańców, także wśród niektórych radnych- kilkoro radnych nie ustaje w walce. O szczegółach redaktor naczelny.

Grupa radnych ponownie złożyła wniosek do przewodniczącego rady, aby ten zobligował burmistrza do wprowadzenia na najbliższą sesję zwyczajną wniosku radnych dotyczącego podwyżek diet dla… radnych. Przewodniczący Woźniak, w tym temacie zadziałał błyskawicznie, bo jeszcze w tym samym dniu przekazał pisma radnych wraz z projektem uchwały.

Skan pisma radnych z dnia 23.06, które wpłynęło do Biura Rady Miejskiej 27.06. Pod wspomnianym wnioskiem podsiało się 6. radnych, ale już pod opinią do projektu uchwały podpisało się 9. radnych.

Temat wraca jak boomerang

Jak już podkreślaliśmy, to niedopuszczalne etycznie, że przygotowany przez grupę radnych projekt uchwały podnoszącej uposażenia, ledwo kilka miesięcy po referendalnym fiasku, trafił pod obrady. Ale stało się.

Jak informowaliśmy jeszcze w grudniu 2021 roku, na przedświątecznej sesji Rady Miejskiej w Jedliczu (20.12) radni zdecydowali o podwyżce swoich uposażeń. Tak horrendalne podwyżki dla radnych wzbudziły niesmak, a nawet zgorszenie wśród mieszkańców, także wśród niektórych radnych. Po mimo wyraźnego sprzeciwu dwójki radnych i wyrażonego ostatecznie w głosowaniu sprzeciwu trzech osób, uchwała przeszła większością głosów.

Sowite, nieopodatkowane diety

Projekt uchwały zakładał, że od stycznia 2022 roku radni dostaną sowite podwyżki. Największą miał otrzymać Piotr Woźniak, przewodniczący rady. Na jego konto, co miesiąc miała wpłynąć dieta w wysokości 2093 zł (do tej pory było to 1000 zł). Do tego z racji pełnienia dodatkowej funkcji (Przewodniczącego Zarządu Osiedla) należy doliczyć dodatkowe 700 zł, a więc w sumie, co miesiąc przewodniczący Woźniak miał otrzymać nawet 2793 zł nieopodatkowanej diety. Na konto wiceprzewodniczącego Ryszarda Dziury, przy założeniu, że w danym miesiącu nie opuści on żadnej sesji (komisji), miało wpłynąć co miesiąc 1932,58 zł. Do tej pory Dziura otrzymywał 775 zł. To niebagatelny wzrost uposażenia z 9300 zł do 23190,96 rocznie. Radny, który jest członkiem komisji miał otrzymać dietę w wysokości 1449,43 zł, a jej przewodniczący dodatkowe 322,1 zł. (do tej pory radny, członek komisji otrzymuje 550 zł).

Wtedy za podwyżką diet głosowało 7 radnych, z kolei przeciw podwyżkom było 3. Jedna osoba wstrzymała się od głosu. Ostatecznie uchwałę podjęto większością głosów, w obecności 11 radnych ustawowego składu rady liczącej 15 radnych.

Jak pamiętamy, podczas głosowania na sali nie był obecny nowo wybrany przewodniczący komisji budżetu i finansów Tomasz Lisowski. Na salę obrad wszedł wkrótce po tym, jak radni podjęli uchwałę. Wszyscy pamiętamy również, jak wtedy radny Lisowski skomentował podwyżki dla radnych, o czym również informowaliśmy: Podwyżki dla radnych? Jest komentarz radnego, który przewodniczy komisji budżetu i finansów.

Wojewoda wydała rozstrzygnięcie nadzorcze, które eliminuje podjętą niezgodnie z prawem uchwałę i stwierdza jej nieważność.

W obszernym uzasadnieniu wojewoda podniosła, że zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą sądów administracyjnych, wykładnia art. 25 ust.4  ustawy o samorządzie gminnym wskazuje na to, że diety należą się radnemu za uczestnictwo w pracach organów gminy, a nie z samego faktu bycia radnym.

Wojewoda wszczęła w styczniu 2022 r. podstępowanie i wydała rozstrzygnięcie, w którym stwierdziła nieważność podjętej przez Radę Miejską w Jedliczu uchwały.

Wojewoda wskazała, że zgodnie z artykułem przytoczonej wyżej ustawy (art. 24 ust. 1), „radny jest zobowiązany brać udział w pracach rady i jej komisji oraz innych instytucji samorządowych, do których został wybrany lub desygnowany”, jeżeli zatem nie wypełnia tego obowiązku, to co podkreśliła wojewoda- diety mu nie przysługują.

Dieta, to nie wynagrodzenie

Taka interpretacja wynika z istoty pojęcia „dieta”, jako świadczenia typowo kompensacyjnego- środki uzyskiwane przez radnego w ramach przysługującej mu diety mają w istocie tylko minimalizować poniesione koszty wynikające z potrącanego, mu wynagrodzenia za pracę na skutek uczestnictwa w aktywności rady gminy. Dieta nie może zatem mieć charakteru stałego, miesięcznego wynagrodzenia, niezależnie od kosztów i wydatków jakie generuje wykonywanie przez żadnego mandatu wyborczego- uzasadniła wojewoda, powołując się na liczne orzecznictwa sądowe.

Wracamy od sesji z grudnia 2021 roku

Choć na grudniowej sesji Rady Miejskiej w Jedliczu, burmistrz Jolanta Urbanik przypominała radnym, że: -Dieta powinna być powiązana z aktywnością radnych w pracach rady i zależna od wykonywanego obowiązku związanego z wykonywaną funkcją. Ustalona w stałej kwocie dieta w formie ryczałtu miesięcznego, który państwo zaproponowaliście i to w bardzo wysokiej kwocie traci charakter rekompensacyjny, a przyjmuje charakter stałego, miesięcznego wynagrodzenia., to radni zdecydowali się jednak na przyjęcie uchwały w takim kształcie.

Burmistrzowi najmniej, sobie więcej…

To kuriozalne, zwłaszcza w obliczu złotych lat inwestycyjnych Gminy Jedlicze, że radni, którzy podjęli uchwałę o podwyżkach swoich uposażeń, dwukrotnie ustalali wynagrodzenie burmistrzowi gminy- na jednym z najniższych ustalonych przez ustawodawcę poziomów.

Radni, którzy sprzeciwili się podwyżkom. Obśmiani w kuluarach

Nie sposób nie wspomnieć na znamienne wówczas słowa wyśmianego w kuluarach duetu radnych, którzy stanowczo sprzeciwili się podwyżkom.

Radny Łukasz Orzechowicz, którego zbulwersowały zaplanowane przez radnych podwyżki, nawiązując do słów burmistrza wskazywał, że dieta zgodnie z ustawą ma być rekompensatą za utracone wynagrodzenie np. z tytułu uczestnictwa w sesjach czy komisjach, a funkcja radnego to praca społeczna.

Radny Orzechowicz dosadnie podkreślił wówczas, że funkcja radnego to praca społeczna, a dieta ma być wyłącznie rekompensatą za utracone wynagrodzenie np. z tytułu uczestnictwa w sesjach czy komisjach.

-Wielu mieszkańców Gminy Jedlicze pracuje za najniższą krajową około 2000 zł na rękę, w ciężkich warunkach, na trzy zmiany, w weekendy, święta, 160 godzin w miesiącu, a Państwo chcielibyście diet, które w niektórych przypadkach sięgają nawet ponad 2000 zł miesięcznie?- mówił jeszcze w grudniu 2021 r. radny Łukasz Orzechowicz.

Radna Józefa Uram również wyraźnie zaprotestowała za podnoszeniem uposażeń dla radnych

Głos oburzenia wyraziła również radna Józefa Uram: -Startowałam do Rady Miejskiej, aby służyć ludziom i na pewno nie miałam żadnych względów finansowych.- podkreśliła i dodała: –Rozmawiałam z Sołtysem ze swojej miejscowości. Tak jak ja uważa, nie ma w dobie pandemii, aż tylu obowiązków, żeby trzeba było podnosić dietę- dodała radna Uram.

Takie argumenty nie przekonały jednak radnych, którzy uparcie bronili podwyżek, wskazując, że obecnie obowiązujące kwoty są zbyt niskie.

-Taka praca społeczna wymaga dodatkowych kosztów zarobionych w zakładach pracy proszę państwa, mieszkańcy– argumentowała jeszcze w grudniu 2021 r. radna z Małgorzata Ginalska z Dobieszyna powołując się również na podwyżki w ościennych gminach. -Ja już myślę o przyszłych radnych. Kwota 550 zł będzie dla nich nie można powiedzieć niezadowalająca, nie nie będzie ich satysfakcjonować, ale ona po prostu będzie znacznie przekraczać ich wydatki ponoszone z tytułu bycia radnym. Tak jak ja to widzę, żeby nawet działać społecznie to trzeba mieć pieniądze- stwierdziła.

Radna Małgorzata Ginalska mieszka w Dobieszynie, ale pełni mandat w okręgu wyborczym Jedlicze-Centrum III (obejmuje ulice: Konarskiego, Reja, Kolejowa, Stokrotki, Tokarskich, Traugutta, Żeromskiego, Rejtana 1 (blok), Cicha, Stawiarskich, Polna, Grunwaldzka, 3 Maja) /fot. Jedlicze24

-I proszę nie mówić, że radny ma to robić, no nie wiem, okradać swoją własną rodzinę po to, żeby działać społecznie.- powiedziała dodając również, że radni nie dają na rodzinę, bo muszą „tutaj zainwestować”. -Ja już przeanalizowałam sobie i widzę, jeśli na przykład też mówiłam, że uposażenie radnego wynosi 550 zł, to wszyscy się bardzo dziwili, że w ogóle podjęłam takie zadanie- skwitowała radna Ginalska.

Na co zwróciła uwagę wojewoda?

Wojewoda nie zakwestionowała wysokości ustalonych diet, ale w dalszej części uzasadnienia wskazała, że skoro przysługująca radnym dieta ma charakter kompensacyjny, to ustalając jej miesięczną wysokość, rada gminy powinna określić zasady potrącania diet za niestawiennictwo radnego posiedzeniach organów gminy i innych czynnościach wynikających ze sprawowanego mandatu, zaś brak wprowadzenia takich potrąceń, stanowi zaprzeczenie pojęcia „należnej diety” i tym samym jest sprzeczny z art. 25 ust. 4 wyżej przytoczonej ustawy.

Kwestionowana uchwała przewiduje, że w przypadku nieobecności radnego lub opuszczeniu obrad bez zgody przewodniczącego na sesji Rady Miejskiej lub na posiedzeniu komisji stałych rady, do której radny został wybrany, dietę obniża się o 5%. Jednocześnie w uchwale wprowadzono zasadę że w przypadku objęcia lub wygaśnięcia mandatu radnego, a także w przypadku odwołania lub rezygnacji z pełnionej funkcji, dietę wypłaca się proporcjonalnie za okres pełnienia funkcji, jednakże w kwocie nie niższej niż 50 zł.- czytamy w dalszej części uzasadnienia.

Dieta ma wyłącznie rekompensować poniesione przez radnego straty

Wskazany w wyżej wymienionych zapisach uchwały sposób pomniejszania diety za nieobecność na sesji lub posiedzeniu komisji o 5%, wraz z limitem maksymalnego potrącenia – nie więcej niż 50 zł jest niewystarczający wobec faktu, że dieta ma wyłącznie rekompensować poniesione przez radnego straty, które nie powstaną, ze względu na nieobecność radnego na posiedzeniach organów gminy.

Orzeczenia sądowe

W uzasadnieniu czytamy też, że dieta wypłacana zgodnie z postanowieniami uchwały będzie miała charakter stałego wynagrodzenia, tylko do pewnego stopnia uzależnionego od obecności radnego na sesji czy posiedzeniu komisji i będzie ona należna nawet wówczas, gdy radny nie poniesie żadnego wydatku czy straty związanej z wykonywaniem obowiązków.- podkreśliła wojewoda wskazując, że takie stanowisko zostało potwierdzone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny oraz Naczelny Sąd Administracyjny.

Według sądowego orzecznictwa dieta radnego stanowi rekompensatę za utracone przez niego zarobki. Dieta nie jest świadczeniem pracowniczym. Skoro dieta sprowadza się do wyrównania wydatków i strat spowodowanych pełnieniem funkcji przewodniczącego rady, to osoba pełniąca tę funkcję zachowuje prawo do zwrotu kosztów i wydatków poniesionych w związku ze sprawowania funkcji, a nie z tytułu samego faktu bycia taką osobą.

A co jeżeli przewodniczący rady, wiceprzewodniczący rady czy radny, przez dłuższy okres czasu nie wykonuje obowiązków wynikających z pełnionej funkcji, a tym samym nie ponosi żadnych kosztów związanych z pełnieniem funkcji?

Sąd ten trafnie wnioskuje, że zakresem regulacji uchwały, podjętej na podstawie delegacji ustawowej zawartej w artykule 25 ustawy o samorządzie gminnym, winna być objęta m.in. sytuacja, gdy przewodniczący rady, wiceprzewodniczący rady czy radny, przez dłuższy okres czasu nie wykonuje obowiązków wynikających z pełnionej funkcji, a tym samym nie ponosi żadnych kosztów związanych z pełnieniem funkcji. W przeciwnym razie dieta ustalona w stałej kwocie ma charakter ryczałtu miesięcznego, przez co traci charakter rekompensacyjny, a przyjmuje charakter stałego, miesięcznego wynagrodzenia, niezależnego od kosztów związanych z pełnieniem funkcji.

Radni chwytali się już rozmaitych metod, aby dać o sobie znać. Na zdjęciu przykład, gdzie rzekomo sala w której odbywają się sesje i posiedzenia była… nie uprzątnięta. Innym razem, w 2020 roku mieliśmy sytuację, gdzie zaplanowane na czwartek 28 maja posiedzenie Rady Miejskiej nie odbyło się, bo radni przyszli i wyszli -oddalając się z miejsca pracy– jak zwracał wówczas uwagę jeden z mieszkańców. Wiele osób zadawało wówczas pytania: czy radni powinni otrzymać dietę za uchylanie się od obowiązków?

Uzasadnienie wojewody rozwiewa wątpliwości

Wyrok innego sądu wskazuje, że ustalenie wysokości diety dla osób pełniących określone w tabeli funkcje, jako stałego miesięcznego wynagrodzenia niezależnego od udziału w pracach organów powiatu, powoduje, że określony ryczałt miesięczny traci charakter rekompensacyjny. Dieta winna określać konkretną kwotę za udział w każdym odbytym posiedzeniu sesji, zarządu czy też komisji, ewentualnie w ustalonej kwocie, która ulega proporcjonalnemu obniżeniu z uwzględnieniem wszystkich dni w miesiącu kalendarzowym za każdy dzień nie wykonywania funkcji określonej w uchwale i nie może przekroczyć limitu określonego w ustawie i rozporządzeniu.

Z użytego przez ustawodawcę sformułowania „na zasadach określonych przez radę” wynika, że w zakresie upoważnienia rady mieści się zarówno tryb rozliczeń i kosztów podróży, jak i sposób określenia ich wysokości. Natomiast kwestie związane z wykonaniem uchwały, tj. prowadzenie rejestru podróży służbowej, czy sposób wypłaty diet przewidziany w paragrafie 7 ust. 5 oraz paragrafie 8 stanowi w ocenie organu nadzoru wykroczenie poza delegację ustawową określoną w art. 25 ust. 3 ustawy o samorządzie gminnym.

Uchwała została unieważniona

Według powyższych ustaleń, wojewoda stwierdziła nieważność uchwały Rady Miejskiej z dnia 20 grudnia 2021 r. w całości.

Radni poszli dalej i podjęli uchwałę w nieco zmienionym kształcie

28 marca po raz kolejny podjęli uchwałę dotyczącą podwyżek swoich uposażeń, ale w nieco zmienionym kształcie. I tym razem, wojewoda w trybie rozstrzygnięcia nadzorczego stwierdziła nieważność uchwały dotyczącej podwyżek diet.

Tak głosowali radni 28 marca 2022 r. za podwyżkami diet. To zestawienie można porównać z zestawieniem na początku artykułu.

Nie sposób nie wspomnieć o jeszcze jednej kwestii w sprawie głosowania nad podwyżkami dla radnych. Jakiej? Radna Teresa Patla, która kiedyś wyraźnie sprzeciwiła się podwyżkom, obróciła się o 180 stopni- zmieniła zdanie i w kolejnych głosowaniach była już za podwyżkami diet. Teraz podpisała za wnioskiem o wprowadzenie projektu uchwały dotyczącego podwyżek diet dla radnych.

Radna Teresa Patla, która w tamtym roku zrezygnowała z pełnienia funkcji przewodniczącej komisji rewizyjnej działającej przy Radzie Miejskiej w Jedliczu, zmieniła zdanie ws. podwyżek diet dla radnych

Radna Patla w przeszłości zasłynęła m.in. z kontrowersyjnej wypowiedzi [wideo poniżej]

Co myślą na ten temat mieszkańcy?

Radni nie ustają w walce o wyższe diety. Większość radnych niezmiennie domaga się podwyżek. Innego zdania jest większość ankietowanych w tym także mieszkańców.

Czy Radni Rady Miejskiej w Jedliczu powinni otrzymywać wyższe diety niż obecnie?

Loading ... Loading ...

Jakie w tym temacie zapadną ostateczne decyzje? Jaki rezultat czeka nas najbliższej sesji? Do tematu wrócimy.

 

(rn)

 

- Ogłoszenie/reklama -spot_img

NAJNOWSZE

- Reklama/ogłoszenie -
- Wydarzenia i imprezy -

grudzień 2022

17gruCałodnioweXI Zakładowy Turniej Halowej Piłki Nożnej o Puchar Burmistrza Gminy Jedlicze

18gruCałodniowePatronat Jedlicze24II Otwarty Świąteczny Turniej Piłki Siatkowej o Puchar Jana SuchaDo wydarzenia pozostało

Nadchodzące wydarzenia i imprezy

grudzień 2022

18gruCałodniowePatronat Jedlicze24II Otwarty Świąteczny Turniej Piłki Siatkowej o Puchar Jana SuchaDo wydarzenia pozostało

17gruCałodnioweXI Zakładowy Turniej Halowej Piłki Nożnej o Puchar Burmistrza Gminy Jedlicze

Opinie i komentarze

19 KOMENTARZE

Subskrybuj
Powiadom o
guest
19 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Teraz wyświetlam Ci komentarze do fragmentów artykułu
Zobacz wszystkie komentarze
Bizon

To jest jakiś żart?? Oni chcą podwyżek?? Niech pokryją straty referendum!! Plucie ludziom w twarz

OKO

Radca prawny z Chlebnej już podobno ustawy przygotowuje odwołującą burmistrzza bez refernedum!! Nie wiem kto jej pisze te brednie na kartce, ale dobrali się razem jak Timon i Pumba!

Klawisz z Dobieszyn niech sobie kupi śliniak, bo często mu piana z ust spływa…

Mieszkaniec

My mieszkańcy, którzy przyjęliśmy ludzi u których obecnie jest wojna, do tej pory ( ja od kwietnia) mamy nie wypłacone kwoty, które przyznało nam państwo polskie. Radni nie przyszli na sesje….i nie można wypłacić…aż trudno uwieżyć…..a sami co chcą?

rkg

Ja zwykły robol, jeśli uważam, że pracodawca mało mi płaci, dziękuję za współpracę i się z nim żegnam.
Kto ich parszywych karierowiczów trzyma niech złożą mandaty ……………
Gdyby mieli chociaż minimum honoru …. ale w ich przypadku na próżno tego szukać.

OKO

Dokładnie – szczytem hipokryzji w tej sytuacji jest to, że radni sami sobie ustalają wartość wynagrodzenia, a następnie sami głosują czy ta ustawa zostanie zatwierdzona… Banda karierowiwczów i nierobów-za społeczne pieniądze chcą mieć korzyści majątkowe. Nie widziałem żeby GINALSKA, WOŹNIAK, LIPKA, DZIURA, czy LISOWSKI byli na jakimś jublieuszu, zebraniu i wręczali “podarunki”. To świadczy tylko o tym, że oni po prostu chcą się dorobić na stanowsiku nic nie robiąć. Niech GINALSKA, WOŹNIAK, OKULKSA czy DZIURA pójdą pracować do HUTY w temperate 40 stopni, trzy zmiany, za najniższa krajową-może im te głupoty wyparują z głowy.

Brawo dla radnych, którzy byli przeciw!

OKO

Radna Ginalska to powinna najmniej sie wypowiadać na temat ponoszonych kosztów. Pracuje jako nauczycielka w szkole, ledwo ogarnia tematy, ale nie zwolni miejsca młodym, zdolnym nauczycielom. Jej mąż jest od lat “ustawiony” i kasa mu leci z każdych stron.

Wychodzi na to, że najlpiej “zostać” politykiem, sprawować funkcje społeczne i zbijać za to kase. Dieta randnego będącego w komisji (prawie wszyscy radni są w jakiejś komisji) miałą wynosić 1500 zł. To kpina. Za dwa-trzy spotkania, sesje…Grabież w biały dzień!! Najniższa krajowa wynosi lekko ponad 2300 netto i duża cześć społeczeństwa za ta kasę musi chodzić dzień w dzien do pracy, na trzy zmiany, a RADNI BEZRADNI oczekują chcą 1500 zł za kilka spotkań w miesiącu.

Fakt nasi radni się spotykają kilkanaście razie w miesiącu, na spotkaniach nieoficjlanych z Zibim i knują…ale za to im mieszkańcy nie płacą!

Przecież w naszej gminie nie ma tylu uroczystości żeby radni byli zmuszeni do wydatków ponad stan. Nie zauważyłem też żeby na jakieś uroczyśtości radni wręczali jakieś prezenty z okazji jubiluszy itp. Przychodzą, powiedzą “głupoty” , oczekują honorów i gościny (obiadów, deserów) – czyli chcą są “wyzywić” na takim spotkaniu. Oni mają jeszcze czelność składać wnioski o podwyżki…ręce opadają!!

Chyba mocno “popłynęli” na drukowaniu afiszy odnośnie referendum na odłowanie Burmistrza! I teraz brakuje kasy… jeszcze powinni oddać za to referendum kasę, za wywalenie pieniędzy w błoto! Złodzieje!!

Bizon

cała rada na czelne z panem Woźniakiem do dymisji!

sss

TO chyba nie możliwe, oni sami nie potrafią nic zrobić…chyba ze ich MOCODAWCY sami do nich stracą siłe i im przygotują dokumenty do dymysji.

Zauważ, że większość radnych jak czyta z kartki, to w ich głosie słychać, że nie wiedzą o czym bredzą – świadczy to o tym, że te dokumenty zostały im przygotowane, a oni czytają bezmyślnie jak dzieci w mgle…

oooono

Masz dobry pomysł, wart wykonania, trochę zmodyfikowałbym, przed najbliższą kolejną sesją w przedsionku sali posiedzeń RG lub na samej sali dać tzw radnym do podpisu przygotowane wcześniej pismo o treści;
JA ………………….. NIŻEJ PODPISANY RADNY GMINY JEDLICZE REZYGNUJĘ Z PEŁNIONEJ FUNKCJI Z POWODU NIEZADAWALAJĄCEJ WYSOKOŚCI DIETY.
REZYGNACJA NASTĘPUJE W CHWILI ZŁOŻENIA NA RĘCE PRZEWODNICZĄCEGO RADY NINIEJSZEGO OŚWIADCZENIA.
Jedlicze Data ………….. Podpis ……………..

Przewodniczący składa rezygnację na ręce odpowiedniej osoby.

Wystarczy…………

OKO

Ogólnie też w skali kraju widoczny jest problem łączenia obowiążków – nie powinno być tak że radny i sołtys to ta sama osoba.
Powinny być to dwie niezależne osoby, które mają obiektywne spojrzenie na sprawy mieszkanców, miejscowości. Powinny współpracować.
Jedna osoba piastująca dwa stanowiska tak jak WOŹNIAK to zaburzenie. Niestety więszkość mieszkańców w naszej gminie jest sobie sama winna, takich wybraliście przedstawicieli. Mam nadzieje, że za rok (przed wyborami) jak WOŹNIAK będzie chodził z pieskiem po domach to się nie nabierzecie na jego głos.
To samo się dotyczy Dziury, straszaka LIPKI, OKULSKIEJ, czy cienkiej jak nitka Zychowskiej!

Ostatnio edytowane 4 miesięcy temu przez OKO
do OKO

Poczytaj sobie wypowiedzi z lat poprzednich pani U co sądziła o łączeniu funkcji radnego i sołtysa. Dotyczyło to własnie Woźniaka

OKO

Ja nigdzie nie pisałem ze popieram obecna BURMISTRZ – ma swoje wady i zalety. Jeśli tak twierdziła zę łaczenie obowiązków jest ok, to moim zdaniem jest w błędzie. No ale wtedy był inny układ – DZIURA z BURMISTRZOWĄ i WOŹNIAKIEM to była jedna banda. Teraz jest inaczej, pewnie i Burmistrzowa się do tego konfliktu przyczyniła, ale to co robią radni to jest po prostu szczyt buractwa i obłudy!!
Ale z tą bandą radnych nie da się współpracować, kto by nie był burmistrzem…no może z wyjątkiem Zibiego i Janka z PKS

Ostatnio edytowane 4 miesięcy temu przez OKO
Mieszkaniec

Rozgonic tych pseudo radnych i to najszybciej jak to możliwe !!!

Chihuahua

No to jest już k bezczelność tych bez-radnych, jak im nie pasuje taka funkcja to torba i kij 

Djdkdjxh

Chyba sobie żartują

sss

Tak kendencja większości radnych to jeden wielki żart – kpina za pieniądze obywateli!!

Maciek

Radni do tej pory nie uchwalili dofinansowania do sterylizacji czy kastracji zwierząt tak jak w innych gminach……..chowają pieniądze?…….teraz rozumiem na co….. szok

do Maciek

kogo chcesz sterylizować 🙂

Dobieszynianka

Nie zgadzam się ją i moi znajomi z którymi o tym rozmawiałam.

19
0
Po przeczytaniu: Dodaj swój komentarz. Podziel się opinią!x
()
x
X
X
X
X