Strona głównaWiadomościMilionowe straty PKS Krosno. Prokuratorskie zarzuty wobec siedmiu osób oraz byłego starosty...

Milionowe straty PKS Krosno. Prokuratorskie zarzuty wobec siedmiu osób oraz byłego starosty Jana J.

Milionowe straty PKS Krosno. Prokuratorskie zarzuty wobec siedmiu osób oraz byłego starosty Jana J.

- Ogłoszenie/reklama -spot_img

Członkowie byłego zarządu i rady nadzorczej PKS Krosno z prokuratorskimi zarzutami. Niegospodarność na ponad 6 mln zł. Zarzuty skierowano również wobec Jana J., byłego krośnieńskiego starosty. Prokuratura: “Działanie na szkodę Powiatu Krośnieńskiego”.

To m.in. Jan J., były krośnieński starosta zasiądzie na ławie oskarżonych     /fot. (arch. Jedlicze24)

Prokuratura Okręgowa w Krośnie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom, byłym prezesom i członkom zarządu oraz członkom rady nadzorczej spółki PKS w Krośnie. Na ławie oskarżonych zasiądzie również były krośnieński starosta.

W wyniku blisko 4-letniego śledztwa dotyczącego prywatyzacji krośnieńskiego PKS-u, aż 8 osób usłyszy zarzuty. -Bardzo obszerny, ponad 200-stronicowy akt oskarżenia został przesłany do sądu- informuje prokurator Beata Piotrowicz. Zarzuty są bardzo obszerne i dotyczą różnych przestępstw. -Przedstawiono im zarzuty niegospodarności, wyrządzenia znacznej szkody majątkowej, naruszenia praw pracowniczych, przywłaszczenia mienia, niezgłoszenia wniosku o upadłość w odpowiednim czasie- wylicza prokurator Beata Piotrowicz.

Wśród oskarżonych jest były krośnieński starosta Jan J., któremu Prokuratura stawia zarzut z art. 231 pkt 1. kk, to jest niedopełnienie obowiązków. -Dotyczy to niewyegzekwowania kary umownej przez starostwo, co w konsekwencji stanowiło działanie na szkodę Powiatu Krośnieńskiego- uszczegóławia prokurator Beata Piotrowicz.

Wszyscy podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Siedmiu z nich złożyło wyjaśnienia, Jan J. odmówił składania wyjaśnień. Wobec niektórych oskarżonych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci poręczeń majątkowych.

Przypominamy

Prokuratura Okręgowa w Krośnie, od 2016 roku prowadziła śledztwo dotyczące prywatyzacji krośnieńskiego PKS-u. W sierpniu 2013 r., starosta powiatu krośnieńskiego Jan J. podpisał umowę sprzedaży 85% akcji spółki PKS Krosno warszawskiej firmie FK Partner (pozostałe 15% akcji było w rękach pracowników), w efekcie czego krośnieński PKS został sprzedany za 399 500 zł. –To jest przekręt. Sprzedali za 400 tysięcy i jeszcze rozłożyli na raty- mówił w 2013 roku Eugeniusz Szczambura, szef Związku Zawodowego “Solidarność” w PKS Krosno. (red. przyp. wygrał w sądzie sprawę o niesłuszne zwolnienie dyscyplinarne.)

Kilka miesięcy przez finalizacją transakcji kupna-sprzedaży, firma FK Partner oferowała 3-krotnie wyższą cenę: 1,2 mln zł. Ostatecznie dała dużo mniej. -Te ostatnie miesiące unaoczniły potencjalnemu nabywcy, że stan spółki jest katastrofalny, dlatego warunki zostały zmienione– wyjaśniał wówczas Jan J.

Spółka, która odkupiła PKS, zobowiązała się do utrzymania profilu działalności firmy przez 2 lata i nie inwestowania środków pozyskanych ze sprzedaży składników majątkowych o wartości ponad 30 tys. zł poza spółką. Umowa sprzedaży przewidywała również odzyskanie przez powiat 1 miliona złotych z poręczenia kredytu zaciągniętego przez PKS. Nowy właściciel nie dawał jednak gwarancji zatrudnienia dla załogi.

Na nic zdały się programy restrukturyzacyjne spółki, a szefowie i właściciel spółki popadali w konflikty z pracownikami, co skutkowało strajkami. Po sprzedaży PKS podzielono na trzy spółki. Jedna miała zajmować się transportem, a do drugiej wyłączono nieruchomości. Trzecia usługami.

-To wygląda na próbę wyprowadzenia majątku PKS do nowych spółek. Nie powiedzie się prowadzenie PKS, ogłosi się upadłość, a pozostaną nieobciążone długami nieruchomości, które będzie można sprzedać po rynkowej cenie- mówił w 2013 roku Eugeniusz Szczambura.

-Gdyby powstała spółka pracownicza, to najprawdopodobniej nabyłaby akcje w cenie 1 grosz za każdą akcję. Ze względów prawnych nie moglibyśmy oddać tych akcji za darmo, ale na pewno byłaby zgoda Rady na odsprzedanie ich pracownikom PKS po minimalnej cenie – twierdził wówczas starosta Jan J.

To jest draństwo– komentował Eugeniusz Szczambura, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w PKS Krosno S.A. –Bo kiedy związki zawodowe w imieniu załogi ubiegały się o założenie spółki pracowniczej to nam mówiono, że trzeba będzie zapłacić 7, 8, 9, a nawet 14 mln zł- wyliczał Szczambura.

PKS Krosno ogłosiła upadłość w 2016 roku. Śledztwo w sprawie PKS-u zostało wszczęte po złożeniu doniesienia przez NSZZ “Solidarność” w Krośnie. Akt oskarżenia trafił już do sądu. Do tematu wrócimy.

 

 

- Ogłoszenie/reklama -spot_img

NAJNOWSZE

- Reklama/ogłoszenie -
- Wydarzenia i imprezy -

grudzień 2022

17gruCałodnioweXI Zakładowy Turniej Halowej Piłki Nożnej o Puchar Burmistrza Gminy Jedlicze

18gruCałodniowePatronat Jedlicze24II Otwarty Świąteczny Turniej Piłki Siatkowej o Puchar Jana SuchaDo wydarzenia pozostało

Nadchodzące wydarzenia i imprezy

grudzień 2022

18gruCałodniowePatronat Jedlicze24II Otwarty Świąteczny Turniej Piłki Siatkowej o Puchar Jana SuchaDo wydarzenia pozostało

17gruCałodnioweXI Zakładowy Turniej Halowej Piłki Nożnej o Puchar Burmistrza Gminy Jedlicze

Opinie i komentarze
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Teraz wyświetlam Ci komentarze do fragmentów artykułu
Zobacz wszystkie komentarze
ciekawski

hmmmm..a czy to nie jest przypadkiem potajemny przywódca naszych radnych ? Coś mi się tu z Borkiem kojarzy? hmmmm.

Tomek

Zapytaj Wenencji Żychowskiej, jak sprzedawano Rafinerie Nafty w Jedliczu i kto wtedy był szefem związków zawodowych.

No i co

Sprzedać firmę za 400 tysięcy złotych ? Warta duzo więcej posiadającą nieruchomości o znacznej wartości w świetnej lokalizacji . To tak na chłopski rozum nie ogarniam. Temat znany od dawna nagłaśniany przez załogę , prosząca załogę o pomoc i co ? Zakład zniszczony ludzie bez pieniędzy aż żal patrzeć.To chyba nie o to chodzi.Pora wyjaśić tą całą sytuację.Czekam na wynik końcowy. A Pan były starosta jak widać nie poradził sobie z tym tematem .Ludzi skrzywdził swoją decyzją i to jest nie do zaakceptowania. Ale poczekajmy sąd nam powie o co tu chodzi.

Parafianin

I takiego człowieka chcieli nam na stołek burmistrza wsadzić !!!
Dzięki Bogu, że im się nie udało.

Obserwatorzy

No chyba teraz nie mamy lepszej burmistrz, Błogosławionej niedzieli/

Arek

I właśnie, stwórca po równo obdarzył mądrych i głupich darem pisania. Nie głosowałem na obecną burmistrz ale słyszałem jak wywalczyła milionowe kwoty dla Gminy i jestem pełen podziwu. Taki powinien być gospodarz. Można jej zarzucić że jest trochę uparta ale bije się o gminę na różnych frontach i z różnymi przeciwnikami. Zawsze wygrywa interes mieszkańców. Błogosławionego tygodnia przyjacielu i bracie… 😉

Anka

I znowu zaklinanie rzeczywistości. Żałosne.Jaki jest koń każdy widzi. Tylko ludzie bardzo zakompleksieni budują swoją “wielkość” wytykając błędy innym, nie zauważając przy tym swoich.

0
Po przeczytaniu: Dodaj swój komentarz. Podziel się opinią!x
()
x
X
X
X
X